krzywa 1

Krzywa uczenia się


Krzywa uczenia się to zależność opanowania danej umiejętności lub wiedzy w funkcji czasu, jaki poświęciliśmy na jej zdobycie. Znana obecnie krzywa uczenia się była efektem eksperymentu Edwarda L. Thorndike’a, w którym starał się zbadać proces uczenia się. Umieszczał on głodnego kota w specjalnej “skrzynce problemowej”, z której wyjść można było jedynie po naciśnięciu dźwigni umieszczonej w podłodze. Miska z jedzeniem była postawiona poza skrzynką tak, że po rozwiązaniu zagadki zwierzę mogło przystąpić do konsumpcji posiłku. Był to element motywacyjny eksperymentu.

Kot umieszczony w skrzynce w pewnym momencie przypadkowo naciskał na dźwignię, co pozwalało mu się wydostać i otrzymać jedzenie. Dźwignia stanowiła bodziec, jej naciśnięcie reakcję, a konsekwencją było wydostanie się i otrzymanie jedzenia. Kot nie opanowywał zależności między naciśnięciem dźwigni a otwarciem się pudełka od razu. Po kolejnych próbach czas, po którym zwierzę naciskało dźwignię systematycznie się skracał.

krzywa 2

Po odwróceniu tego wykresu i wpisanie go w funkcję czasu powstaje książkowa krzywa uczenia się widoczna poniżej.

krzywa 3

Kolejne zjawisko, które dotyczy uczenia, zauważył Stanisław Mika. W pierwszej fazie uczenie się jest bardzo powolne, albo nie ma go wcale (odcienek A). Wiele osób poddaje się już na tym etapie stwierdzając, że to za trudne i nie dadzą rady. Jednak wkładając trochę wysiłku w przezwyciężenie pierwszych niepowodzeń, dochodzimy do etapu, kiedy zaczynamy rozumieć o co chodzi w zdobywanej nowej umiejętności czy wiedzy.

krzywa 4

W miarę czasu, proces uczenia zaczyna przyspieszać, stajemy się twórczy i kreatywni (odcinek B). Ogarnia nas euforia. Bardzo szybko uczymy się nowych umiejętności, co dodatkowo napędza nas do dalszej pracy. Jest to ten etap euforii, który każdy z nas uwielbia w procesie uczenia się nowych rzeczy. Wkładamy w naukę dużo wysiłku, a efekty są spektakularne i czujemy z tego powodu ogromną satysfakcję.

Pod koniec fazy euforii przyrost wiedzy powoli zaczyna zwalniać, efekty pracy nie przychodzą już tak szybko, pojawia się też zmęczenie i wypalenie. Jest to faza plateau (odcinek C). Mimo podejmowanych prób nie widać postępów, a działania mają głównie charakter rutynowy. Pojawia się zniecierpliwienie i frustracja, bo pomimo podejmowanych wysiłków nie widać postępów i mamy wrażenie stania w miejscu lub nawet cofania się. Mamy też poczucie, że osiągnęliśmy szczyt naszych możliwości.

Jest to etap, w którym wiele osób porzuca dalszą naukę, nie wierząc, że może osiągnąć coś więcej. Łatwo też sięgnąć wtedy po różnego rodzaju wspomagacze, co często jest obserwowane w przypadku sportowców. Na tym etapie swoją karierę zakończyło też wiele gwiazd jednej piosenki. Żeby przezwyciężyć etap stagnacji, trzeba włożyć dużo wysiłku, pomimo braku widocznych efektów. W pewnym momencie konieczna może być zmiana sposobu myślenia i metody działania czy poszerzenie zainteresowań. Faza plateau może też towarzyszyć przejściu z teorii na praktykę, kiedy zauważamy, że dana teoria prosto wygląda jedynie na papierze.

Z punktu widzenia całego procesu uczenia się, faza stagnacji również jest potrzebna. To wtedy utrwalamy poznaną wiedzę i umiejętności. W pewnym momencie następuje “odblokowanie” i znowu zaczynamy zauważać kolejny wzrost szybkości uczenia się. Następuje faza ponownego wzrostu. Tych etapów wzlotów i upadków będzie wiele, tym więcej, im więcej nowych i odmiennych od siebie rzeczy się uczymy.

Krzywa uczenia się dotyczy każdego z nas. Możemy zacisnąć zęby, zaakceptować, że nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli i w ten sposób iść do przodu, albo dać się ponieść słomianemu zapałowi i poddać się, gdy tylko nadejdą pierwsze trudności i stać w miejscu … a właściwie cofać się, bo inni na nas nie poczekają.