Jak każdego poniedziałkowego poranka pani Karolina Przybysz, pracownik biurowy jednej ze słynnych korporacji, przyjeżdża do pracy, wpada do ściskającej około dziesięciu osób windy, pokonuje kilka pięter i wreszcie dojeżdża
Jak każdego poniedziałkowego poranka pani Karolina Przybysz, pracownik biurowy jednej ze słynnych korporacji, przyjeżdża do pracy, wpada do ściskającej około dziesięciu osób windy, pokonuje kilka pięter i wreszcie dojeżdża