Jak skutecznie zniechęcić pracownika do pracy?


Jak każdego poniedziałkowego poranka pani Karolina Przybysz, pracownik biurowy jednej ze słynnych korporacji, przyjeżdża do pracy, wpada do ściskającej około dziesięciu osób windy, pokonuje kilka pięter i wreszcie dojeżdża do swojego biura, gdzie huczy poranny gwar i leje się litrami kawa. Zasiada wygodnie przy swoim biurku i otwiera zielone arkusze kalkulacyjne, zaczynając swoją pracę. Po dwóch godzinach oddaje wyniki projektu swojej przełożonej, która z zacietrzewioną miną zwraca je z kolorowymi adnotacjami w co drugiej linijce oraz dokładną instrukcją ponownego wykonania pracy łopatologicznie i krok po kroku. Kiedy pani Karolina postanawia skorzystać z toalety, kierowniczka nie omieszka stanąć pod drzwiami, włączyć stoper i zmierzyć, czy aby na pewno nie chowa się tam przed obowiązkami w pracy. Ta sytuacja wydaje się karykaturalna, ale rzeczywiście jakiś czas temu usłyszałam historię o stoperze pod drzwiami.

 

 

Szacuje się, że aż 79% pracowników doświadczyło w pracy zjawiska znanego jako mikrozarządzanie.  Mikrozarządzanie to choroba, na jaką cierpią setki menedżerów z powodu braku doświadczenia, niewiedzy oraz strachu przed porażką. Objawia się nadmiernym kontrolowaniem pracowników, nieufnością do swojego zespołu, przywiązywaniem zbytniej uwagi do szczegółów, a następnie wytykaniem najdrobniejszych błędów. Mikrozarządzanie rodzi się wszędzie tam, gdzie szefowie lubią być postrzegani jako autorytety i eksperci w swoim zawodzie, a jego skutki są makro problemem na rynku pracy. Nie twierdzę, że nie należy nadzorować swojej załogi. Twierdzę natomiast, że istnieje cienka granica między mikrozarządzaniem a rzetelną kontrolą wyników pracy, której nie powinno się przekraczać.

 

 

Styl zarządzania mikromenedżera a lidera to niebo a ziemia. Podczas gdy mikromenedżer bardzo dokładnie instruuje pracownika, w jaki sposób zadanie musi być wykonane, lider skupia się na szczegółowym przedstawieniu rezultatów, jakich oczekuje, i daje wskazówki, jak te rezultaty otrzymać. W moim przekonaniu sytuacja, którą tworzy mikromenedżer, sprowadza się do tego, że staje się on jedynie dystrybutorem zadań w zespole. W przeciwieństwie do lidera, jego domeną nie jest inspirowanie grupy i pomoc w osiąganiu sukcesów i rozwoju poszczególnych jednostek, a w konsekwencji zbudowanie silnego, efektywnego zespołu realizującego wspólne cele. Mikromenedżer zatem nie zyskuje wpływu przez prestiż swojego autorytetu, lecz działa na zasadzie konsekwentnej dominacji.

 

Mikrozarządzanie niesie za sobą poważne konsekwencje dla pracy całego zespołu. Ten styl zarządzania krytykuje się szczególnie za obniżenie produktywności pracowników, które jest spowodowane ich zniechęceniem do wykonywania danych obowiązków. Nieustanna, dobitna kontrola oraz ciągła krytyka w bardzo prosty sposób może obrócić w ruinę jedną z podstawowych potrzeb ludzkich, tj. poczucie ważności. Wielu światowej sławy psychologów, takich jak Dale Carnegie, uważa pragnienie poczucia ważności za potrzebę niemal tak ważną, jak zaspokojenie głodu czy pragnienia – właściwie jest to cecha, która odróżnia nas od zwierząt. Nic nie wyraża docenienia wartości drugiego człowieka w równym stopniu jak kropla miodu w postaci szczerego komplementu. Stała, często w tym przypadku bezsensowna krytyka i brak powierzenia odpowiedzialności za wykonywane zadania pracownikom owocuje zatem brakiem poczucia ważności pełnionej funkcji w zespole. Ciągłe i dokładne instruowanie podwładnych skutkuje również zatrzymaniem ich rozwoju zawodowego, a także zahamowaniem innowacji oraz kreatywności w projektach. W projektach nadzorowanych przez mikromenedżerów obserwuje się zwiększoną rotację – ludzie odchodzą z pracy, ponieważ zwyczajnie nie lubią takich szefów.

 

Jak zatem zbudować zespół, na którego czele stoi lider z krwi i kości, a nie mikromenedżer? Dobrym zastępstwem dla tego szkodliwego nawyku jest wprowadzenie regularnych i częstych spotkań, które wpływają na właściwą komunikację i stanowią fundament organizacji. A ten fundament z kolei wykształca pozytywną kulturę zachowania. Celem powinno być całkowite wyeliminowanie toksyczności. Destrukcyjna atmosfera przyciąga ludzi destrukcyjnych, pozytywna – ludzi pozytywnych i to właśnie ta druga wyciąga z ludzi to, co jest w nich najlepsze. W zespole nie chodzi o kierownika – to miejsce, gdzie często trzeba schować swoje wybujałe ego do kieszeni i zdać sobie sprawę, że nie najważniejsze jest pokazanie wszystkim „kto tutaj rządzi”. Warto zamiast szeregu kombinacji związanych z mikrozarządzaniem, dać ludziom narzędzia do osiągnięcia ich celów, aby następnie patrzeć, jak Twoi najlepsi zawodnicy wchodzą na boisko i rozgrywają najlepszy możliwy mecz. Twoim zadaniem jest zadbanie o to, by każda osoba w organizacji dotarła na szczyt piramidy Maslowa.

 

Doskonałym przykładem złego stylu zarządzania jest Steve Jobs na początku swojej kariery, kiedy zakładał start-up NeXT. Wielu współpracowników Jobs’a z tego okresu, m.in. Randall Stross, twierdzi, że nie delegował on zadań z powodu perfekcjonizmu i przywiązywał zbyt dużą uwagę do szczegółów. Przedsiębiorca zerwał jednak z tym szkodliwym nałogiem podczas pracy w firmach Pixar oraz Apple, które, w przeciwieństwie do NeXT, okazały się światowej skali sukcesem. Jeżeli nawet legendarny założyciel wielkiego przedsiębiorstwa był w stanie dostrzec swoje błędy i zmienić swoje nawyki w zakresie zarządzania – jestem stuprocentowo pewna, że każdy mikromenedżer może pozbyć się tego cichego zabójcy entuzjazmu. Przywództwo to stałe balansowanie między pewnością siebie a pokorą – ta druga cecha pozwala nam na autorefleksję i postęp w tym, co robimy. Należy również zdać sobie sprawę z tego, że nie ma nic złego w eksperymentowaniu, nawet jeśli zdarzają się wpadki. Mam niezbite wrażenie, że pewna część społeczeństwa nie potrafi wykorzystać porażki na swoją korzyść. Dlaczego nie możemy zaakceptować faktu, że rzeczą ludzką jest popełniać błędy?

 

Bibliografia:

https://www.hbrp.pl/b/jak-poznac-ze-jestes-mikromenedzerem/zmbtaBy2

https://businessinsider.com.pl/firmy/zarzadzanie/mikrozarzadzanie-jak-go-uniknac-i-zbudowac-zaangazowany-zespol/sw4xkn9

http://newplayers.pl/mikrozarzadzanie-czym-to-sie-je/

https://www.forbes.com/sites/markmurphy/2017/03/12/the-secret-fear-that-causes-bosses-to-micromanage/#66890c601b95

https://www.linkedin.com/pulse/micromanagement-make-best-people-quit-brigette-hyacinth/

https://www.businessinsider.com/how-micromanagers-destroy-your-business-2014-7?IR=T

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mikrozarz%C4%85dzanie


Dodaj komentarz