Zrobiliśmy nasz pierwszy kurs online! Zapraszamy do kursu: Wykres Gantta w Excelu - https://www.subscribepage.io/gantwexcelu
Masz problem z motywacją? Nie chce Ci się czegoś zrobić? Nie masz planu? Ja też tak kiedyś miałem. Czułem, że błądzę w życiu jak dziecko we mgle. Jeżeli nie przeczytasz tego postu, to stracisz bardzo wiele. Zobacz, jak ułożyłem swoje życie i skorzystaj z tego. To może pomóc nie tylko Tobie. Możesz to wykorzystać również w zarządzaniu swoim zespołem.
Kiedyś znajdowałem setki wymówek: nie chcę, nie mam motywacji, zrobię to później, jestem śpiący, miałem ciężki dzień. I tak codziennie, uciekało mi życie. Stworzyłem więc wojownika ninja, który walczy z tymi potworami. Tym wojownikiem jest idealna wizja przyszłości i proces zbliżania się do niej. Codziennie realizuję swoje cele, osiągam sukcesy i wygrywam dni i tygodnie. Czuję, że coraz bardziej wykorzystuję moje życie, zamiast je tracić.
Ostrzegam jednak:
- Nie zawsze jest różowo. Zazwyczaj trzeba zacisnąć zęby, być wytrwałym i zdyscyplinowanym (szczególnie, jeżeli postanawiasz wstawać rano).
- Jesteś szczęśliwszy i radośniejszy, bo posuwasz się do przodu i to w dobrym kierunku.
- Mój system jest dosyć zaawansowany. Możesz uznać, że żyję jak robot. Masz pewnie rację. Jestem jednak szczęśliwym robotem 🙂
Mój system stworzyłem głównie na podstawie:
- metody 3 poziomy – określanie celów życiowych, rocznych i miesięcznych,
- 5 codziennych zwycięstw – określanie celów codziennych.

Cele życiowe — po co żyjesz?
Moim pierwszym krokiem było zastanowienie się, czego ja chcę od życia. Jaki jest idealny stan, który chciałbym osiągnąć. Zacząłem od wizji końca. Zadałem sobie bardzo proste pytanie: po co chcę żyć? Dlaczego nie odbiorę sobie życia już teraz? Po co chcę pracować, starać się, rozwijać?
I teraz już wiem. Odpowiedź jest bardzo ogólna. Chcę w pełni wykorzystać mój potencjał. Chcę osiągnąć i posiadać to, co mogę zdobyć. A potem dodałem do tego jeszcze trochę ambicji i marzeń. Nie zastanawiałem się, czy to jest realne. Wybrałem coś, co mnie porusza. Coś, co daje mi kopa i ożywia.
Wizję końca i marzenia przekułem potem w cele do osiągnięcia. W tym kroku można skorzystać z jakichś metod dzielących życie na obszary. Ja wybrałem do tego Koło życia.
Pozwoliło mi to zobaczyć elementy, które składają się na życie i świadomie zdecydować, w które z nich chcę się bardziej, a w które mniej zaangażować.
Określając cele, ubierałem je w pozytywne sformułowania, np. jestem zdrowy. Dodawałem też wersje negatywne: jeżeli nie będę zdrowy, to wcześniej umrę.
Cele życiowe weryfikuję raz w roku.
Podsumowując:
Stworzyłem wizję swojego idealnego życia. Zastanowiłem się, z jakich elementów się składa. Odpowiedziałem sobie na pytanie, dlaczego na tych elementach mi zależy i po co ich potrzebuję. Rezultatem jest lista celów, które chcę osiągnąć w swoim życiu. A najważniejszym produktem tego kroku jest motywacja do pracy i życia:
Chcę optymalnie wykorzystać moje życie, potencjał, umiejętności, wiedzę, zdolności, czas, energię i środowisko, w jakim się znajduję.
Cele roczne
Najtrudniejszym etapem było określenie celów rocznych. Cała reszta to już błahostka.
Wziąłem tabelę i wpisałem w pierwszej kolumnie wszystkie moje życiowe cele. Następnie w pierwszym wierszy w kolejnych kolumnach wpisałem kolejne lata: 2019, 2020, 2021, 2022, 2024, 2025. Na tym roku skończyłem. Można oczywiście dodać kolejne lata, ale ja nie widziałem sensu w rozważaniu tak długiej perspektywy tak szczegółowo. Następnie rozważyłem, kiedy chcę osiągnąć dany cel. Nie wszystkie cele chcę osiągnąć w tym roku. Niektóre przypisałem kolejnym latom.
Na sam koniec wpisałem w kolumnę 2019 obecny stan dla wszystkich celów (w sposób mierzalny, np. ważę 75 kg) oraz w kolumnie 2020 dodałem wartości, które chcę osiągnąć (np. ważę 70 kg). Pierwsze podejście do tego arkusza nie było dla mnie łatwe. Trwało kilka dni. Kilka celów przesunąłem na później, kilka usunąłem, trochę dodałem. Praca z nimi była stosunkowo dynamiczna. Przed rozpoczęciem ich osiągania, chciałem dobrze zastanowić się, czy chcę je na pewno osiągnąć, kiedy chcę to zrobić, czy one się wzajemnie nie wykluczają, etc. Chciałem, aby wpisane tutaj cele były naprawdę dla mnie ważne. Nie chciałem, aby po 2 miesiącach prac związanych z osiąganiem danego celu, zdecydowałbym, że nie ma sensu go realizować. Oczywiście, że nie należy za wszelką cenę robić wszystko, ale zbyt wczesne odpuszczanie, to też nie jest dobre podejście.
Cele roczne weryfikuję co pół roku. Określam je raz w roku.
Cele miesięczne
Wspomnianą wcześniej tabelę stworzyłem w Excelu. W planowaniu miesięcznym dodałem 12 kolumn między rokiem 2019 a 2020. Określają one wszystkie miesiące z roku 2020. W tych kolumnach wpisywałem kamienie milowe w drodze do osiągnięcia celu rocznego. Np. cel na maj: ważę 73 kg. W kolumnach z miesiącami nie znalazły się tylko cele, ale również działania do podjęcia. Wiele komórek zostawało pustych, np. rozpoczęcie nauki tańca zaplanowałem na połowę roku, więc we wcześniej komórkach w wierszu dla tego celu jest pusto.
Planując rok, starałem się uwzględnić efekt skupienia i zaplanować go tak, aby np. przez jeden miesiąc skupiać się na&