Prekursorzy zarządzania – Część 3


henry-ford

     Henry Ford to kolejna osoba z listy najważniejszych prekursorów zarządzania. Jest to amerykański inżynier, założyciel jednego z największych koncernów motoryzacyjnych na świecie, Ford Motor Company.

    Henry już w młodym wieku marzył o stworzeniu samochodu dostępnego dla wszystkich warstw społecznych. W dalszych latach swojej działalności dążył do redukcji ceny doskonaląc konstrukcję i organizację produkcji. W 1907 roku ograniczył produkcję wyłącznie do jednego koloru i jednego modelu. Mówił: Swym klientom pozostawiam do wyboru kolor samochodu, pod warunkiem, że zgodzą się na czarny”. Ford nie miał nawet podstawowego wykształcenia, a mimo to dokonał jednej z większych rewolucji w przemyśle motoryzacyjnym. Sprzedawał nie tylko tanio auta, ale też był pionierem warsztatów naprawczych.

    Po I wojnie światowej usystematyzował swoje poglądy na organizację i zarządzanie wydając Moje życie i dzieło”. Wyszczególnił trzy podstawowe zasady: podział pracy, wysokie wynagrodzenia oraz zniesienie hierarchii.

    Ford traktował swoich pracowników trochę jak roboty. Większość z nich nie posiadała przygotowania zawodowego, uczyli się wykonywać swój zawód w ciągu kilku godzin. W fabryce pracowali również inwalidzi wojenni oraz niewidomi, czym Ford bardzo się szczycił.

    Kolejną zasadą były wysokie płace. Uważał, że im wyższe będzie wynagrodzenie jego pracowników, tym lepsza ich efektywność. Pieniądze rozchodzą się, ale przez to inni ludzie mają za co kupować jego samochody. Ford miał też specyficzny stosunek do organizacji i zarządzania. Lekceważył wszelkie zasady funkcjonujące w jego czasach. Miał swoja teorię na prowadzenie rachunkowości, mówił: Moją zasadą jest obniżać koszty, rozkładać operacje i doskonalić nasze samochody”. Cena jest czymś tak elastycznym, że można zmieniać ją każdego dnia, dlatego dostosowywał ją do aktualnej sytuacji na rynku.

    Bieńkowski pisał: Ford, gdy zauważył, że podczas kryzysu w Stanach Zjednoczonych zbyt jego wozów wzrastał w tempie wolniejszym niż dotychczas,obniżał cenę swoich wozów z 575 do 440 dolarów. Zbyt zaczął wzrastać, tempo wzrostu nie zadowoliło jednak Forda, przeorganizował zupełnie swoją produkcję i obniżył cenę samochodu do 355 dolarów. Na tym poziomie zdołał odzyskać zachwianą równowagę wzrostu swego zbytu, a ilość sprzedanych wozów wzrosła z 533 706 do 1 250 000 rocznie”.

Wychodził z założenia, że zdrowie i szczęście można zapewnić sobie tylko pieniędzmi, czyli pracą.

    Henry gardził schematami organizacyjnymi. Dla niego nie było konieczności hierarchizacji w firmie. Pisał: Redukujemy o połowę personel biurowy oferując urzędnikom lepsze warunki produkcji. Eliminujemy wszystkie formularze, których stosowanie nie odpowiada bezpośrednim potrzebom produkcji. Mieliśmy kiedyś jednego brygadzistę na pięciu pracowników, teraz mamy jednego na dwudziestu”. Według niego biurokracja ogranicza, wydłuża czas komunikacji między pracownikami. Unikał też wszelkich spotkań zespołu, dla niego była to strata czasu.

    Pomimo tego, że Ford żył na przełomie XIX i XX wieku, to jego teorie bardzo pasują do dzisiejszych czasów — odejście od hierarchizacji, wyższe płace, dbanie o pracowników. Jego założenia doprowadziły do tego, że marka Ford po ponad 100 latach jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie.

 

Żródło: Z. Martyniak, Prekursorzy nauki organizacji i zarządzania.


Dodaj komentarz